godzina
dla morświna

Bądź moim głosem. Pomóż.

Czy wiesz, że w Bałtyku żyją morświny? To krewni delfina, jedyny gatunek walenia występujący w naszym morzu!
Żyje ich tu zaledwie 450 i są krytycznie zagrożone wyginięciem. Podpisz apel w obronie jedynego krewniaka delfina żyjącego w Bałtyku. Bądź jego głosem.

podpisz apel
poznaj morświna
poznaj morświna
- bałtyckiego “delfina”
Morświn jest jedynym waleniem, krewnym delfina żyjącym stale w Bałtyku, najczęściej można go spotkać w wodach przybrzeżnych i okolicach zatok. Morświny są jednymi z najmniejszych waleni - osiągają około 1,7 metra długości. Niewielkie rozmiary morświna uniemożliwiają mu gromadzenia zapasów zdolnych zabezpieczyć jego duże zapotrzebowania energetyczne. Dlatego morświny muszą często polować, a miejsca ich występowania są ściśle związane z dostępnością do ich pokarmu. Morświny żywią się niewielkimi rybami – szprotami, śledziami, ale w ich diecie znajdują się również kryjące się przy dnie babki i inne gatunki ryb.
dlaczego morświny
są w niebezpieczeństwie
dlaczego morświny
są zagrożone?
Niestety morświny narażone są na wiele zagrożeń. Mogą zaplątać się w sieci i nie zawsze udaje się im ujść z życiem. Jednocześnie morświny są bardzo wrażliwe na podwodny hałas. Duże natężenie hałasu może je silnie zestresować, wypłoszyć z siedliska czy wręcz spowodować śmierć. Problemem jest też brak danych o skali śmiertelności morświnów w Bałtyku. Najczęściej o martwym morświnie możemy dowiedzieć się dopiero, gdy zostanie wyrzucony przez morze. Wtedy rzadko możemy pozna przyczynę jego śmierci.
jak jest chroniony
morświn
jak jest chroniony
morświn
W 2008 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody nadała populacji morświna w Bałtyku status krytycznie zagrożonej wyginięciem. Niestety Polska wciąż nie przyjęła programu ochrony morświna, który jest już gotowy, ale wciąż czeka na akceptację polskich władz. Nasz kraj nie wdraża też kluczowych zaleceń wynikających z innych dokumentów i porozumień w sprawie ochrony morświna. Obecnie w ochronę i pomoc morświnom jest zaangażowana Fundacja WWF Polska i jej Błękitny Patrol, wspierając pracę Stacji Morskiej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, od lat prowadzącej badania nad tym gatunkiem.
o co apelujemy
o co apelujemy
Morświn, bliski krewny delfina, jest krytycznie zagrożony wyginięciem w Morzu Bałtyckim. Zostało ich nie więcej niż 450. Polska nie realizuje międzynarodowych zaleceń ochronnych, wciąż też nie przyjęła gotowego, krajowego programu ochrony tego gatunku opracowanego z inicjatywy WWF Polska, złożonego w 2013 roku. Wdrożenie zaleceń tego programu, pomogłoby w skutecznej ochronie morświnów. Program został opracowany przez szerokie grono ekspertów zajmujących się bałtyckim morświnem i ochroną Morza Bałtyckiego. Dodatkowo zaproponowane w nim rozwiązania były wynikiem długich konsultacji społecznych, których celem było uzgodnienie akceptowalnych dla wszystkich stron działań z jednej strony skutecznie chroniących te ssaki, z drugiej natomiast niegodzących w interesy grup czerpiących korzyści z morza i jego zasobów.
Program ochrony morświna został współfinansowany przez Unię Europejską, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
wesprzyj morświna
wesprzyj morświna
"Godzina dla Morświna" to nasza akcja prowadzona w ramach znanej na całym świecie "Godziny dla Ziemi". Dzięki niej, chcemy nagłośnić problemy morświnów żyjących w Bałtyku. Pragniemy też, abyś stał się jednym z ich obrońców. Jeśli chcesz nam pomóc, podpisz już teraz apel. Możesz też wirtualnie adoptować naszego morświna. Twoje wsparcie pomoże nam prowadzić działania na rzecz ochrony bałtyckiej populacji morświna.
podpisz apel

więcej o morświnie

Morświn (Phocoena phocoena), bliski krewny delfinów, jest jedynym gatunkiem walenia zamieszkującym Bałtyk. Należy do najmniejszych waleni uzębionych i jest jednym z sześciu gatunków z rodziny morświnowatych (Phocoenidae).

Morświn występuje w wodach półkuli północnej, gdzie preferuje wody umiarkowane. Wybiera płytkie wody przybrzeżne, niewielkie zatoki i ujścia rzek, ale spotykany jest też z dala od brzegów. Spośród czterech jego podgatunków, jeden, P.p. phocoena, zamieszkuje wody północnego Atlantyku i akwenów sąsiadujących, w tym Morza Bałtyckiego.

W rejonie zasięgu gatunku na północnym Atlantyku wyróżnia się obecnie czternaście jego populacji. W wodach pomiędzy Morzem Północnym a Bałtykiem wyróżniono co najmniej trzy populacje – jedną w północnej części Morza Północnego z włączeniem Skagerraku i północnej części Kattegatu, drugą w południowej części cieśniny Kattegat, Morzu Bełtów i zachodniej części Bałtyku, a trzecią w Bałtyku właściwym.

Tryb życia morświnów, jak wszystkich gatunków waleni, związany jest wyłącznie ze środowiskiem wodnym. Zdarza się, że morze wyrzuca na brzeg żywego morświna, co jest oznaką jego choroby, osłabienia, uszkodzenia ciała lub zakłócenia w funkcjonowaniu echolokacji.

Czym wyróżnia się bałtycka populacja morświna?

Populacja morświna w Bałtyku właściwym została uznana przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody za krytycznie zagrożoną wyginięciem. Zachodnią granicą jej występowania jest linia biegnąca wzdłuż podwodnych progów Darss (Niemcy) i Limnhamn (Szwecja). Populacja ta sąsiaduje z populacją zamieszkującą południową część cieśniny Kategatt, Morza Bełtów i zachodniej części Bałtyku. Osobniki należące do populacji bałtyckiej różnią się od sąsiadów zarówno genetycznie, jak i morfometrycznie.


Ile jest morświnów w Bałtyku?

Dzięki międzynarodowemu projektowi badawczemu SAMBAH, którego wstępne wyniki zostały ogłoszone w grudniu 2014 roku, wiemy, że populacja bałtycka morświnów liczy nie więcej niż 450 osobników (447). Projekt SAMBAH umożliwił po raz pierwszy przeprowadzenie tak szeroko zakrojonych badań, w całym rejonie Bałtyku, gdzie wcześniej była odnotowywana obecność morświnów. Po raz pierwszy zastosowano na tak szeroką skalę metodę nasłuchu hydroakustycznego. Posługujące się echolokacją morświny wysyłają dźwięki o wysokiej częstotliwości, które były nagrywane przez specjalne detektory tzw. C-POD. Zlokalizowane były na 304 stacjach pomiarowych w obszarach stref ekonomicznych należących do wszystkich nadbałtyckich państw Unii Europejskiej, gdzie rejestrowały obecność morświnów przez okres dwóch lat.

Na podstawie tych danych międzynarodowemu zespołowi naukowców udało się stworzyć mapy sezonowego rozmieszczenia morświnów w Bałtyku. Wyraźnie zaznaczyła się różnica pomiędzy populacją tych małych waleni z Bałtyku właściwego i zachodniego. Ta pierwsza w trwającym od czerwca do sierpnia okresie rozrodczym, wykazuje tendencję do koncentracji w wodach na południowym-wschodzie od szwedzkiej Olandii. Z kolei w okresie zimowym i wiosennym bałtyckie morświny żyją w większym rozproszeniu, a ich obecność rejestrowana była znacznie częściej u polskich brzegów.


Jak wygląda morświn?

Morświna cechuje krępe, wrzecionowate ciało o silnej budowie. Pokrywa je elastyczna, naga skóra o bardzo delikatnym naskórku. Przód głowy jest zaokrąglony. Małe płetwy piersiowe umieszczone są na brzusznej części ciała w pobliżu głowy. Pionowa, niewysoka płetwa grzbietowa ma kształt zbliżony do trójkąta równobocznego i umieszczona jest pośrodku grzbietu – co różni morświna od wyposażonych w wyższą, sierpowatą płetwę, delfinów. Silna płetwa ogonowa, tak jak u wszystkich waleni, ulokowana jest poziomo na spłaszczonym bocznie trzonie ogonowym i stanowi główny organ napędu morświna.

Morświn ma jednolicie ciemnoszary lub czarny grzbiet. Rozjaśnia się on do kremowego ku spodowi ciała w partii brzusznej i głowowej. Kolor płetw odpowiada odcieniowi grzbietu.

Samice morświnów są nieco większe od samców. Maksymalna odnotowana długość samicy w zachodnim Bałtyku wynosiła 1,89 m, a samca – 1,78 m. Masa ciała dorosłych osobników wynosi od 45 do 70 kg. Noworodki mierzą zwykle od 60 do 80 cm.

Dzięki masywnej budowie ciała i grubej warstwie podskórnego tłuszczu morświn jest przystosowany do życia w chłodnych wodach, musi mieć jednak ciągły dostęp do pożywienia w celu uzupełniania zapasów energetycznych.

Zęby morświnów są bardzo drobne, charakterystycznie łopatkowato spłaszczone i tępo zakończone. Ich kształt stanowi jedną z nielicznych cech morfologicznych odróżniającą je od delfinów, które wyposażone są w większe ostre zęby w kształcie kłów.


Jak żyje morświn?

Średnia długość życia morświnów w wodach europejskich wynosi 10-15 lat, a maksymalny odnotowany wiek to 24 lata. W Bałtyku przeciętną długość życia tego zwierzęcia szacuje się na 12 lat, a jedynie 5% populacji osiąga bardziej zaawansowany wiek.

Morświny żyją samotnie lub w niewielkich grupkach. Na otwartych wodach Atlantyku, tam gdzie ich populacje są liczne, mogą tworzyć większe koncentracje do kilkuset zwierząt w rejonach obfitujących w pokarm lub w celu wspólnych wędrówek. W okresie lata samice w zasadzie przebywają w jednym miejscu, podczas gdy samce i młode osobniki mogą wędrować na znaczne odległości.

W przeciwieństwie do delfinów, morświny unikają bliskości statków, aktywnie od nich uciekając. Pływają zarówno spokojnie, leżąc czasem bez ruchu na powierzchni wody, jak również szybko i energicznie, głośno rozchlapując wodę wokół siebie. Okazjonalnie można też spotkać morświna wyskakującego nad powierzchnię wody, choć w porównaniu z delfinami zdarza się to relatywnie rzadko.

Morświny potrafią nurkować na głębokość ponad 200 m (maksymalne zmierzone zanurzenie to 236 m) i pozostawać pod wodą ok. pięciu minut, ale przebywając i żerując głównie w wodach przybrzeżnych rzadko schodzą tak głęboko i zanurzają się jedynie na krótki okres do dwóch minut.

W porównaniu z innymi gatunkami małych waleni, morświn nie należy do szybkich pływaków. Płynąc pod wodą wynurza nieznacznie górną powierzchnię głowy i grzbiet, a wynurzeniu towarzyszy ciche krótkie fuknięcie wypuszczanego otworem nosowym powietrza. Trwa to zwykle około jednej sekundy, po czym zwierzę ponownie się zanurza.

Morświny są zwierzętami płochliwymi. Duże natężenie hałasu z jednostek pływających, odgłos prac hydrotechnicznych, morskich instalacji przemysłowych czy podwodnych detonacji wzbudza u tych zwierząt niepokój, strach, a nawet panikę, dlatego unikają takich miejsc lub uciekają z ich pobliża. Będąc organizmem o niezwykle wysokiej wrażliwości zmysłów słuchu i dotyku, w sytuacji dla siebie nieznanej morświn może wpaść w krańcowo silny stres, który może stać się bezpośrednią przyczyną śmierci.

Hałas jest niebezpieczny dla morświna. Jak wszystkie walenie uzębione, morświn jest wyposażony w system echolokacji, za pomocą której orientuje się w przestrzeni oraz namierza ofiary poprzez odbiór wysyłanych fal dźwiękowych. Informacji o tym, co i w jakiej odległości znajduje się przed nimi, dostarcza odbite od przedmiotów, od dna i powierzchni echo sygnałów dźwiękowych, które morświny same emitują. Pasmo wysyłanych dźwięków jest stosunkowo wąskie przestrzennie i morświn identyfikuje tylko to, co znajduje się wprost przed nim. Najczęściej używają impulsów dźwiękowych o częstotliwości 120-130 kHz, zwanych potocznie klikami. Używają ich również do komunikacji. W świecie waleni uzębionych morświny są rekordzistami w wytwarzaniu wysokich dźwięków (ultradźwięków) aż do 180 kHz.

Zdolność do rozrodu morświny uzyskują około 4 roku życia, samce zwykle nieco później od samic. Okres godowy przypada na miesiące czerwiec-sierpień, a zachowania godowe można obserwować od maja do września. Narodziny następują po jedenastomiesięcznej ciąży w okresie od maja do lipca. Laktacja trwa od 8 do 10 miesięcy, ale młode mogą pozostawać z matką aż do czasu przyjścia na świat kolejnego potomstwa, a nawet dłużej. Samice nie zawsze rodzą każdego roku, co jeszcze bardziej zmniejsza ich szanse na przetrwanie w Bałtyku. Roczny przyrost populacji szacuje się na zaledwie 4%.

Obecność morświnów w polskich wodach odnotowywana jest całorocznie, z czego najmniej obserwacji przypada na miesiące letnie. W pozostałych okresach zarejestrowane były przypadki przyłowu ciężarnej samicy, samic w okresie laktacji, a także przypadki wyrzucenia na brzeg martwej ciężarnej samicy tuż przed porodem oraz noworodków morświna.


Czym żywią się morświny?

Morświny są drapieżnikami, ale nie specjalizują się wąsko w rodzaju spożywanego pokarmu, co mogłoby być dla nich niebezpieczne z racji konieczności ciągłej dostępności do pożywienia. Skład pożywienia morświnów zmienia się w zależności od regionu, pory roku, wieku, płci a także fazy cyklu życiowego. Morświny polują na ryby zarówno w toni wodnej, jak również penetrują piaszczyste i kamieniste dno przybrzeżnej strefy, wypłaszając z niego pyskiem i strumieniem wody drobne ryby i skorupiaki. Pokarm morświnów jest bardzo różnorodny, podobnie jak różnie szacowana jest ilość dziennie zjadanego pokarmu, która waha się od 2 kg do 4-5 kg. Długość zjadanych przez morświna ryb nie przekracza 25 cm, choć preferuje on mniejsze ryby. W żołądkach morświnów z Kattegatu odnotowywane są ryby żyjące głównie w toni wodnej tj. śledzie, szproty, dorsze i witlinki, a także te żyjące na dnie i przy dnie, tj. babki i dobijaki. Znajdowano również glony (sałatę morską) oraz skorupiaki. W żołądkach morświnów przyłowionych w polskich wodach Bałtyku także znajdowane były głównie śledzie i szproty, a także babki i dobijakowate. Okazjonalnym uzupełnieniem ich diety bywają drobne skorupiaki i małże.


Gdzie żyje morświn?

Morświn jest zwierzęciem niewielkim i z tego powodu, w odróżnieniu od innych waleni, ma ograniczoną zdolność gromadzenia zapasów. Dlatego też jego występowanie zależy od ciągłej dostępności bazy pokarmowej. Morświny muszą polować codziennie, aby wystarczająco zaspokajać swoje zapotrzebowanie energetyczne, wynikające między innymi z bytowania w chłodnych wodach.

Zależność rozmieszczenia morświnów od bazy pokarmowej została potwierdzona przy użyciu satelitarnego śledzenia ich wędrówek. Badacze wnioskują, że morświny pozostają długi czas w miejscach obfitych w pokarm, ale w razie potrzeby potrafią też szybko pokonać odległy dystans kilkuset kilometrów, aby zapewnić sobie dostęp do takich miejsc. Obok czynników biologicznych (rozród) oraz innych środowiskowych, tj. głębokość, odległość od brzegu, rodzaj dna czy temperatura, dostępność pokarmu odgrywa najprawdopodobniej największą rolę w rozmieszczeniu morświnów. Dlatego też miejsca występowania gatunków ryb stanowiących pokarm morświna mają duże znaczenie w planowaniu jego ochrony.


Krótka historia morświna w Bałtyku

Morświny występują w Bałtyku od 8 tysięcy lat. W czasach historycznych polowaniami na morświny trudniły się wszystkie bałtyckie narody. Poławiano je regularnie od XIV wieku na mięso i tłuszcz. Jeszcze w XVIII i XIX wieku działali liczni łowcy skupiający się w cechach. Szczególnie dobrze prosperowali oni w Danii. Konfiguracja cieśnin i zatok pozwalała na zapędzanie zwierząt w płytkie miejsca, skąd odgrodzone sieciami nie znajdowały drogi odwrotu. Zapiski mówią, że w Małym Bełcie w Danii w latach 30. I 40. XIX w. zabijano średnio 1060 osobników rocznie, a w okresie 1880-90 średnio 1901 osobników na rok.

Największy spadek liczebności morświnów w Bałtyku nastąpił około połowy dwudziestego wieku. W Polsce były to lata 50. XX wieku, kiedy to spotkanie z morświnem stało się przyrodniczą rzadkością, w Szwecji czy Finlandii, gdzie jeszcze w latach 60. odnotowywano liczny przyłów i obserwacje morświnów, za okres spadku liczebności morświnów uznaje się przełom lat 60. i 70. Za czynniki mające wpływ na ten stan uznaje się m.in. rozległe zlodzenia w czasie mroźnych zim, przyłów w sieciach rybackich, a także obecne w środowisku zanieczyszczenia, które mogły obniżyć zdolność reprodukcyjną morświnów i zredukować ich naturalny przyrost. Przypuszcza się, że w okresie mroźnych zim – na przykład w latach 40. XX wieku - morświny dotknęła wysoka śmiertelność, będąca wynikiem możliwego uwięzienia w pułapkach lodowych i okresowego ograniczenia dostępu do bazy pokarmowej. Po tym, odbudowa populacji napotykała na dodatkowe utrudnienia z powodu czynników antropogenicznych – presji połowowej, wzrostu zanieczyszczeń czy zakłóceń. Należy podkreślić, że Bałtyk nigdy nie był całkowicie pokryty lodem w tym okresie, podobnie jak nie ma danych dotyczących całkowitego zamarznięcia Bałtyku, w całym okresie występowania morświna w tym morzu.

Morświny powszechnie występowały również w polskich wodach Bałtyku. O ich zasobności w morświny w czasach historycznych świadczyć może przywilej z 17 VII 1378 roku, w którym Wielki Mistrz Krzyżacki Winrych von Klipprode nadał Helowi prawa miejskie i zobowiązał mieszkańców do płacenia rocznego podatku od złowionych morświnów przez każdą z łodzi rybackich.

W latach 20. i początku 30. XX wieku, kiedy rejestrowano przypadki przyłowu morświna z racji wypłacania premii za udowodnione zabicie każdego osobnika, w sieciach odnotowywano średnio 75 martwych morświnów rocznie (od 16 do 250 osobników) (wyłącznie na podstawie lat, za które istnieją dane liczbowe). Przyłów miał miejsce niemal wyłącznie w pławnicach łososiowych wystawianych na wiosnę na łowiskach Zatoki Gdańskiej.

W latach 1933-1935 odnotowywano w przyłowie kilkaset osobników rocznie, a dodatkowe potwierdzenie tych danych podaje miesięcznik „Ryba”, mówiąc o ok. 120 sztukach morświnów złowionych w pławnice łososiowe w 1933 roku przez rybaków z Helu, Kuźnicy, Jastarni i Boru w przeciągu pięciu tygodni.

Są to jedyne dane o morświnach występujących w granicach ówczesnych polskich wód Bałtyku pochodzące z okresu pierwszej połowy XX wieku i tylko na ich podstawie można wnioskować, że obecność morświnów była powszechna, a ich liczebność znacząca. Warto też odnotować, że dane z okresu lat 20. i 30. odnoszą się do znacznie mniejszego powierzchniowo akwenu, na jakim wówczas operowała polska flota rybacka. Także jej efektywność łowcza (mniejsza liczba kutrów i sieci oraz ich technologiczne właściwości) była wielokrotnie niższa niż obecnie. Zatem spadek liczby morświnów w naszych wodach można oceniać jako znacznie wyższy, niż wynikałoby to z prostego porównania liczb.

Po 1936 roku brak jest już informacji o obecności morświnów w polskich wodach Bałtyku. Dopiero w 1950 roku odnotowano pierwszy przypadek znalezienia morświna na brzegu. W latach 1950-1986 zgłaszano w Polsce przyłów 1-2 osobników rocznie. Od lat 90. XX wieku, kiedy rozpoczęto systematyczny zbiór raportów o przypadkach obserwacji, przyłowu i wyrzucenia na brzeg morświnów, liczba doniesień zwiększyła się do 5-6 rocznie. Obecnie problemem jest brak rzetelnego systemu raportowania przyłowionych morświnów przez rybaków. Zgłaszanie przyłowu nie jest powszechną praktyką wśród rybaków, a o tym, że morświn zginął dowiadujemy się zwykle po odnalezieniu jego ciała wyrzuconyego przez morze na brzeg. Dane zawdzięczamy przede wszystkim badaniom i obserwacjom przez Stację Morską Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, prowadzonym przy wsparciu WWF Polska w ramach Błękitnego Patrolu. Przykładowo w okresie od połowy grudnia 2014 roku do połowy stycznia 2015 roku, czyli zaledwie miesiąca, na polskim brzegu zostały znalezione trzy wyrzucone na brzeg martwe morświny.


Co zagraża morświnom w Bałtyku?

Krytyczna sytuacja bałtyckiej populacji morświna jest skutkiem zagrożeń wynikających z nieroztropnej działalności człowieka. Przyłów, czyli przypadkowe usidlenie w rybackich sieciach najczęściej kończy się dla morświnów śmiercią. Podobny skutek mają podwodne detonacje. Hałas niszczy ich narządy słuchu i echolokacji. Prowadzi to do utraty zdrowia, stanu głodu, powoduje wypłaszanie z siedliska. Nie bez znaczenia dla zdrowia morświnów są także zanieczyszczenia ich pokarmu - ryb.

W opinii specjalistów brak działań zmniejszających te zagrożenia blokuje możliwości odtworzenia liczebności bałtyckich morświnów, wzmacniając tym samym negatywne skutki naturalnych przyczyn ich śmiertelności, z których najgroźniejsze były rozległe zamarzanie powierzchni morza, szczególnie zasobnej w drobne ryby strefy przybrzeżnej.


Przyłów

Przyłów, rozumiany jako przypadkowy połów tych zwierząt w rybackie sieci, jest przez wielu specjalistów uznany za główną przyczynę śmiertelności bałtyckich morświnów. Wypracowanie wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, w tym rybakami, działań redukujących to zagrożenie rekomendują wszystkie dokumenty dotyczące ochrony gatunku.

W Morzu Bałtyckim zdecydowana większość przypadkowo odłowionych morświnów zaplątuje się w stawne sieci skrzelowe, zarówno denne np. do połowu dorsza czy płastug, jak i powierzchniowe do połowu ryb łososiowatych.

Przy dzisiejszym stanie wiedzy określenie skali wpływu rybołówstwa na populację morświnów w Bałtyku jest jednak trudne, gdyż nie ma danych o dokładnej liczbie przyławianych osobników. Eksperci zajmujący się badaniem tych zwierząt są jednak zgodni, co do tego, że każdy przypadek przyłowu morświnów w Bałtyku jest istotny i wpływa negatywnie na tą niewielką populację. Ministerstwo sprawujące nadzór nad rybołówstwem wraz z innymi zainteresowanymi stronami, powinno pilnie podjąć działania na rzecz ograniczania negatywnego wpływu sieci stawnych na bałtycką populację morświna. Jednym z pierwszych kroków powinno być zachęcanie rybaków do zgłaszania każdego przypadku przyłowu.

Jak morświny zaplątują się w sieci? Zwierzęta te orientują się w wodnej przestrzeni oraz polują za pomocą echolokacji. Pasmo wysyłanych dźwięków jest stosunkowo wąskie i morświn echolokacyjnie identyfikuje tylko to, co znajduje się w osi jego głowy. Współczesne syntetyczne, cienkie i delikatne tkaniny sieciowe nie odbijają emitowanych przez morświna dźwięków tak, aby mogły one z odpowiednią siłą i w porę do niego dotrzeć. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdy zwierzę podpływa do sieci pod niebezpiecznym kątem, a za siecią lub tuż przed nią znajdują się ryby. Ich ciało (głównie pęcherze pławne) generuje silniejsze echo niż sama sieć. To dodatkowo zakłóca zmysł orientacji. Rozpędzony w polowaniu morświn nie ma szans, aby się zatrzymać ani zawrócić na zbyt krótkim odcinku (a wstecz nie potrafi pływać). Wpada więc w sieci, zaplątuje się i często ginie. Czasami do takiego wypadku dochodzi, gdy morświn poluje na ryby denne. Czyni to w pozycji niemal pionowej z pyskiem zwróconym w kierunku dna, a ogonem w kierunku powierzchni wody. Nie może wtedy skierować wysyłanego sygnału na rozpościerającą się w toni, obok, sieć, przez co jej nie zauważa. Przemieszczając się w ten sposób, zaczepia płetwą ogonową lub piersiową o oczka sieci i ginie z braku powietrza.

W polskich wodach Bałtyku również dochodzi do przyłowu. W latach 20. i 30. XX wieku, kiedy polska flota rybacka operowała na znacznie mniejszym obszarze łowisk niż obecnie, w sieciach notowano średnio kilkadziesiąt morświnów rocznie, głównie w pławnicach łososiowych wystawianych w rejonie wód Zatoki Gdańskiej. Od połowy lat 80., kiedy Stacja Morska Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego zaczęła gromadzić dane o występowaniu morświnów, z wielokrotnie większego obszaru eksploracji przez jednostki polskiej floty, przypadków przyłowu zgłaszano maksymalnie kilka rocznie. W latach 1986-2011 zarejestrowano 72 morświny w przyłowie, z czego 67 wpadło w stawne sieci skrzelowe, 3 we włoki czyli sieci ciągnione za statkiem, a w przypadku 3 pozostałych rodzaj sieci nie został określony.

W okresie tym najwięcej zgłoszeń przyłowu (24 przypadki, czyli 36.4% ogółu) pochodziło z Zatoki Puckiej, rejonu stanowiącego jedynie ok. 1% polskich obszarów morskich, gdzie szczególnie licznie stosowano jednostronnie kotwiczone sieci skrzelowe do połowu troci i łososia. Na akwenie tym występuje największe w polskich obszarach morskich zagęszczenie stawnych sieci skrzelowych. Oznacza to, że prawdopodobieństwo przypadkowego przyłowu morświna w Zatoce Puckiej jest przypuszczalnie wielokrotnie większe niż w jakimkolwiek innym rejonie polskich wód Bałtyku. W pozostałych rejonach polskich obszarów morskich przyłów z reguły raportowano z tzw. netów dorszowych (również będących sieciami skrzelowymi).

Zdaniem ekspertów liczba dobrowolnie raportowanego przyłowu w latach 90. XX wieku wyznaczała dolną granicę skali zjawiska w tamtym okresie. Jego faktyczna skala nie była jednak znana, gdyż zjawisko to nie było monitorowane.

Niestety, zgłoszeń przypadków przyłowu jest coraz mniej, czemu sprzyja brak odpowiednich przepisów, nakazujących w sposób jednoznaczny raportowanie takich przypadków. Format dzienników połowowych oraz krajowy format miesięcznych raportów połowowych nie wskazują jednoznacznie konieczności i sposobu odnotowania w nich przyłowu ssaków morskich, dlatego ocena skali tego zjawiska na podstawie tych dokumentów nie jest możliwa. Niektórzy rybacy zgłaszają jednak przyłów, tak, jak np. w lutym 2014 roku, kiedy do Błękitnego Patrolu WWF dotarła informacja o takim zdarzeniu, w rejonie Mielna. Oprócz niedoskonałego systemu sprawozdawczości, swojej roli nie spełnił także tzw. program obserwatorów połowów rybackich, który poprzez swoje ograniczenia, nie był w stanie dostarczyć reprezentatywnych danych na temat tego zagrożenia.

Podobnie niedoskonałe jest zastosowanie pingerów – urządzeń ostrzegających morświny przed sieciami. Komisja Europejska nakazała w 2004 r. ich użycie m.in. w rejonie Zatoki Pomorskiej, przy czym nakaz dotyczył wyłącznie jednostek o długości większej niż 12 metrów, co znów nie rozwiązuje problemu, bo większość (ponad 90%) stawnych sieci skrzelowych w tym rejonie wystawiają jednostki mniejsze niż objęte unijnym rozporządzeniem.


Hałas i kolizje

Do kolejnej grupy zagrożeń zalicza się nadmierny hałas podwodny i ruch jednostek stwarzający niebezpieczeństwo kolizji. Zderzenia waleni ze statkami są coraz częściej odnotowywane w różnych rejonach świata. Prędkość jednostek pływających rośnie szybciej niż możliwość przystosowawcze zwierząt. Morświny nie są już zdolne uciec przed najszybszymi z nich. Śmiertelne kolizje wydają się coraz bardziej prawdopodobne, choć w polskich obszarach morskich przypadków uderzenia morświna kadłubem lub śrubą pędnika jednostki pływającej jak na razie nie odnotowano.

W Bałtyku, który jest jednym z najbardziej zatłoczonych mórz świata, intensywność podwodnego hałasu wciąż wzrasta. Dla gatunków, które swoją orientację w podwodnej przestrzeni zawdzięczają posiadaniu systemu echolokacji, silne natężenie obcych dźwięków może powodować istotne problemy. Do zwierząt o takich właściwościach zalicza się morświny. Źródłami podwodnego hałasu jest zwykle praca silników łodzi, statków i okrętów, praca podwodnych urządzeń hydrotechnicznych (wiertni, pogłębiarek, kafarów), sonarów i echosond, geologiczne wybuchy poszukiwawcze, ćwiczebne detonacje na morskich poligonach wojskowych czy podwodne eksplozje przy niszczeniu amunicji.

Wypłaszane zwierzęta uciekają z miejsc przypisanych im przez naturę. Muszą poszukiwać innych, nieodpowiadających w pełni ich potrzebom życiowym. Paniczna ucieczka bywa przyczyną utraty kontaktu matek z młodymi. Rosnący podwodny hałas staje się coraz poważniejsza przyczyną niepokojenia i płoszenia morświnów. Może być szczególnie niebezpieczny, gdy występuje w akwenach o szczególnym znaczeniu dla cyklu życiowego morświnów, np. w miejscach rozrodu, na żerowiskach czy na trasach wędrówek.

Podwodny hałas, o natężeniach i częstotliwości słyszalnej dla morświnów, powoduje także tzw. efekt maskowania. W niektórych sytuacjach zagłusza on tło lub inne dźwięki pomocne w życiu morświnów. Powoduje to problemy w komunikacji międzyosobniczej (m.in. matka-młode, samiec-samica), utrudnia trafną lokalizację ryb będących pokarmem czy identyfikację przeszkód (np. sieci).


Zanieczyszczenia i zmiany w bazie pokarmowej

Morze Bałtyckie, z racji panujących w nim warunków hydrologicznych, narażone jest na wysoką kumulację zanieczyszczeń, szczególnie tych długotrwale utrzymujących się w środowisku. Z powodu intensywnej działalności gospodarczej człowieka niektóre rodzaje zanieczyszczeń, takie jak związki chloroorganiczne, metale ciężkie, pestycydy czy związki butylocyny zawarte w farbach antyporostowych, występują tu w znaczących koncentracjach. Wprowadzone do środowiska trafiają wraz z pokarmem do organizmu morświna. Morświn, żyjąc często tak, jak i jego pokarm, w przybrzeżnej strefie morza, jest w rezultacie spożywania zanieczyszczonego pokarmu szczególnie narażony na szkodliwe oddziaływanie substancji skoncentrowanych tu z racji bliskości źródeł zanieczyszczeń (ujść rzecznych i kolektorów ściekowych).

Nie do końca poznany jest wpływ poszczególnych zanieczyszczeń na kondycję zdrowotną morświnów. Wiadomo jednak, że niektóre substancje powodują osłabienie systemu immunologicznego zwierząt, co powoduje ich narażenie na śmiertelne infekcje bakteriologiczne, wirusologiczne i parazytologiczne.

Zbadane koncentracje zanieczyszczeń u morświnów z akwenu wschodniego Atlantyku, w tym Morza Bałtyckiego, są na poziomie, który wzbudza obawy o ich szkodliwe efekty dla prawidłowej kondycji zdrowotnej morświnów.

Za bardzo niebezpieczne dla przeżywalności populacji zalicza się obniżanie zdolności reprodukcyjnych samic. Wykazano, że jest za to odpowiedzialne wysokie stężenie polichlorowanych bifenyli (PCBs). W tkankach morświnów w Bałtyku odnotowano stężenie PCBs do 254% wyższe od stężeń w tkankach zwierząt żyjących w rejonie Kattegatu i Skagerraku, jednocześnie stwierdzono u nich także znaczną liczbę defektów i zmian patologicznych.

Podejrzewa się także, że potencjalnym zagrożeniem dla morświnów mogą stać się neuro- i hepatotoksyny produkowane przez niektóre szczepy sinic, których masowe pojawianie się w dużym stopniu zależy od skali eutrofizacji morza i zmian klimatycznych.


Zmiany klimatu

Za naturalne zagrożenie dla życia morświnów uznaje się zamarzanie dużych powierzchni morza odcinających te zwierzęta od powierzchni wody i strefy przybrzeżnej, a tym samym możliwości korzystania z niezbędnego do życia powietrza atmosferycznego oraz od bogatych w drobne ryby miejsc żerowania.

Takie zjawiska nieraz miały miejsce w historii Bałtyku, ale populacja morświnów była w stanie każdorazowo naturalnie się odbudować. Jednak po zlodzeniach w latach czterdziestych XX wieku, mocno zredukowana liczebność morświnów zbiegła się z silnym oddziaływaniem innych, tym razem antropogenicznych (presja ze strony człowieka) czynników degradacji – przyłowem związanym z intensywnym rozwojem rybołówstwa oraz wzrostem zanieczyszczeń. Prawdopodobnie właśnie to decyduje o tym, że współczesna populacja bałtyckich morświnów ma skrajnie słabą zdolność do regeneracji.


Jak możesz pomóc morświnom?

Morświny w Bałtyku wymagają natychmiastowych działań na rzecz ich ochrony. Co możesz zrobić, żeby im pomóc:

Podpisz się pod apelem WWF Polska w ochronie morświna i zachęć znajomych do włączenia się w Godzinę dla Ziemi – Godzina dla morświna.

Powiedz jak największej liczbie osób o istnieniu morświna, jedynego krewniaka delfina, mieszkającego w Bałtyku

Jeżeli jesteś nad morzem i widzisz żywego bądź martwego morświna, natychmiast powiadom Błękitny Patrol WWF – 795 536 009 lub Stację Morską Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego (SMIOUG) w Helu - 601 88 99 40.

Jeżeli znajdziesz żywego morświna wyrzuconego przez morze na brzeg, zapewnij mu spokój, nie dopuszczaj do niego ludzi i zwierząt. Nie wrzucaj morświna z powrotem do wody! Jak najszybciej powiadom Błękitny Patrol WWF – 795 536 009 lub SMIOUG w Helu - 601 88 99 40. Do czasu przyjazdu ekipy ratowniczej polewaj jego ciało wodą tak, aby nie zalać mu otworu nosowego, znajdującego się na szczycie głowy.

Jeżeli żeglujesz po Bałtyku i widzisz morświna, zanotuj jego pozycję, odległość od łodzi i prawdopodobny kierunek wędrówki. Przekaż informację o obserwacji do SMIOUG.

Pływasz po Bałtyku? Wyłącz echosondę, jeśli jej nie używasz. Ty jej nie słyszysz, ale jej sygnały zakłócają podwodną nawigację morświnów.

Motorówki i skutery wodne mogą zranić morświny. Unikaj pływania tymi pojazdami, wypoczywając nad morzem. Tym bardziej, że możesz korzystać z tylu innych, bezpiecznych dla zwierząt atrakcji, w taki sposób, że Twój pobyt będzie równie udany.

W Międzynarodowym Dniu Bałtyckich Morświnów (trzecia niedziela maja) włącz się w działania na rzecz ochrony morświna, organizując wydarzenia poświęcone ochronie tych ssaków.

Kupuj produkty z certyfikatem MSC, które gwarantują, że ryby i owoce morza zostały pozyskane w sposób przyjazny dla środowiska, zmniejszający ryzyko przyłowu, czyli przypadkowego złapania w sieci rybackie.

Dbaj o Bałtyk, nie tylko nad morzem. Pamiętaj, że to, co trafia do rzek na większości obszaru Polski, dociera do morza. Bałtyk zaczyna się w Twoim domu.

Studiuj kierunki związane z ochroną ssaków bałtyckich. Stań się jednym z badaczy bałtyckiej przyrody.

Jeżeli jesteś w Helu, odwiedź Dom Morświna, gdzie dowiesz się więcej o morświnie i poznasz lepiej tego niezwykłego mieszkańca Bałtyku.

W Międzynarodowym Dniu Bałtyckich Morświnów (trzecia niedziela maja – w 2015 roku w dniu 17 maja) włącz się w działania na rzecz ochrony morświna, organizując wydarzenia poświęcone ochronie tych ssaków.

Przekaż 1% na rzecz WWF Polska.

Wspieraj WWF Polska swoimi darowiznami, w sposób stały lub jednorazowy, adoptuj morświna i zostań członkiem Klubu WWF. Zebrane w ten sposób środki pomogą m.in. w działalności Błękitnego Patrolu WWF na rzecz morświna i innych ssaków bałtyckich.


Najczęściej zadawane pytania
odnośnie Godziny dla Ziemi WWF (FAQ):

1. Co to jest Godzina dla Ziemi WWF?

Godzina dla Ziemi WWF to największa na świecie inicjatywa społeczna zapoczątkowana przez organizację ekologiczną WWF. Co roku setki milionów ludzi na całym świecie jednoczą się w symbolicznym geście gaszenia światła na rzecz ochrony środowiska naturalnego i przyrody.

Nadrzędnym celem Godziny dla Ziemi WWF jest troska o Ziemię, poprzez promowanie zrównoważonego rozwoju i poszanowania dla zasobów naturalnych naszej planety.

W 2015 roku Godzina dla Ziemi WWF odbędzie się w Polsce po raz ósmy, po raz dziewiąty na świecie.


2. Na czym polega Godzina dla Ziemi WWF?

Jednego dnia o jednej godzinie czasu lokalnego - w roku 2015 jest to sobota, 28 marca, godzina 20.30 – ludzie na całym świecie gaszą światło w swoich domach, a firmy oraz władze miast wygaszają iluminacje charakterystycznych budynków i obiektów. Godzina dla Ziemi WWF to inicjatywa łącząca przedstawicieli biznesu, rządy państw, władze lokalne oraz zwykłych ludzi na wszystkich kontynentach w symboliczną akcję na rzecz ochrony środowiska.

Godzina dla Ziemi WWF to znacznie więcej niż zgaszenie świateł na jedną godzinę w roku – jej prawdziwym celem jest pokazanie ludziom, jak żyć w sposób przyjazny środowisku, obudzenie w nich szacunku do zasobów naturalnych Ziemi i zmotywowanie ich do podjęcia działań na rzecz ratowania środowiska naturalnego.

Podczas Godziny dla Ziemi WWF nie mierzymy oszczędności energii. Nie powstrzymamy degradacji środowiska naturalnego czy nadmiernej emisji gazów cieplarnianych oszczędzając energię przez jedną godzinę w roku - zależy nam na tym, aby udział w Godzinie dla Ziemi WWF był motywacją i inspiracją do działań prośrodowiskowych.

W tym roku Godzina dla Ziemi WWF zmienia swój charakter. Oddziały organizacji ekologicznej WWF na całym świecie, poza ogólną edukacją środowiskową, w ramach kampanii angażują ludzi w rozwiązywanie konkretnych, pilnie wymagających rozwiązania problemów środowiskowych. W Polsce celem kampanii jest wzrost świadomości społecznej na temat krytycznie zagrożonego bałtyckiego morświna oraz przyjęcie przez odpowiedzialne ministerstwa planu ochrony tego niezwykłego gatunku.


3. Po raz kolejny Godzina dla Ziemi WWF odbywa się w ostatnią sobotę marca. Czy to przypadkowy termin?

Termin nie jest przypadkowy; jest symboliczny. Od mniej więcej połowy XX w. w Europie funkcjonuje zmiana czasu. Celem zmiany czasu jest efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego. Dlatego na akcję Godzina dla Ziemi WWF wybrany został wieczór poprzedzający noc, podczas której zmieniamy czas.


4. Jaki jest cel Godziny dla Ziemi WWF?

Godzina dla Ziemi WWF to nie tylko czas, kiedy na godzinę gasną światła w domach na wszystkich kontynentach – to także niezwykły wyraz jedności mieszkańców Ziemi w trosce o naszą wspólną Planetę. Poprzez Godzinę dla Ziemi WWF przypominamy o szacunku do naturalnych zasobów Ziemi oraz o tym, że wszyscy możemy mieć realny wpływ na los otaczającej nas przyrody. Godzina dla Ziemi WWF to demonstracja determinacji i wiary w to, że działając razem możemy przynieść prawdziwe zmiany i uratować zieloną, żyjącą Ziemię.


5. Co oznacza logo Godziny dla Ziemi WWF ?

Standardowe logo wydarzenia pokazuje 60 minut Godziny dla Ziemi WWF, podczas których gasimy światło i możemy zastanowić się nad tym, w jaki sposób możemy wpływać na naszą planetę i jakie działania powinniśmy podjąć dla jej dobra. Plus przy „60” wyraża przeniesienie idei Godziny dla Ziemi WWF do codziennego życia, tak aby towarzyszyła nam ona zawsze, a nie tylko w czasie 60 minut.


6. Wciąż są sceptycy, którzy podważają wiarygodność informacji o zmianach klimatu. Co WWF im odpowiada?

Polecamy informacje na stronie internetowej WWF: http://www.wwfpl.panda.org/co_robimy/klimat_glowna/klimat_energia/przekonaj_sceptyka_glowna/


7. Czy podczas tegorocznej Godziny dla Ziemi WWF nadal będziemy gasić światło?

Tak. Nie rezygnujemy z gaszenia światła i nadal zachęcamy do tego symbolicznego gestu na rzecz planety.


8. Kto może uczestniczyć w Godzinie dla Ziemi WWF?

Każdy, kto wraz z ludźmi na całym świecie chce wspólnie celebrować święto Ziemi i kto wierzy, że rozwiązanie problemów środowiska naturalnego jest możliwe, jeśli tylko zjednoczymy nasze działania.


9. Co mogę zrobić, żeby przyłączyć się do akcji?

Podpisz się pod apelem o przyjęcie planu ochrony morświna bałtyckiego na stronie www.godzinadlaziemi.pl – każdy podpis to większa szansa na przetrwanie tego gatunku.
Udostępnij materiały WWF Polska o morświnie na swoich profilach społecznościowych, w tym informację i zachętę do podpisywani się pod apelem - #godzinadlamorswina
Weź udział w wydarzeniach WWF Polska zorganizowanych na rzecz morświna i zgaś symbolicznie światło 28 marca o godz. 20.30 na jedną godzinę.


10. Dlaczego tegoroczna Godzina dla Ziemi WWF jest poświęcona morświnowi?

Bałtyckie morświny są krytycznie zagrożone wyginięciem. To jedyne stale żyjące w Bałtyku walenie. Według ostatnich szacunków bałtyckich morświnów jest nie więcej niż 450. Bez szybkich i konkretnych działań ochronnych mogą nie przetrwać.
Jeszcze 100 lat temu morświny były bardzo liczne w wodach Morza Bałtyckiego. Było ich tak wiele, że uważano je za zagrożenie dla rybołówstwa – morświny odżywiają się przede wszystkim rybami. Jeszcze w pierwszej połowie XX wieku morświny były tak liczne, że polskie władze w latach 20. wprowadziły premie za złowienie lub zabicie morświna. W latach 1922-1933 w polskich wodach złowiono minimum 600 osobników.
WWF Polska chce wykorzystać potencjał Godziny dla Ziemi WWF do trafienia do jak największej liczby odbiorców z komunikatem o dramatycznej sytuacji bałtyckich morświnów.
Jednocześnie chcemy powiedzieć wszystkim mieszkańcom Polski o morświnie z Bałtyku, który wciąż jest gatunkiem mało znanym.


11. Czy wszystkie morświny są zagrożone?

Przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody bałtycka populacja została uznana za krytycznie zagrożoną wyginięciem (CR), co jest najwyższą stosowaną na liście kategorią zagrożenia, poprzedzającą bezpośrednio wyginięcie populacji. Za zagrożoną wyginięciem (EN), czyli znajdującą się w nieznacznie lepszej niż nasze morświny sytuacji uznano populację zasiedlającą Morze Czarne. Pozostałe populacje tych ssaków nie mają aż takich problemów i Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody przyznała im status niższego ryzyka.


12. Dlaczego tylko  bałtycka populacja morświna jest dziś zagrożona wyginięciem?

Nie ma jednej dominującej przyczyny i prawdopodobnie zadecydowało o tym kilka niesprzyjających czynników, które się na siebie nałożyły. Po zlodzeniach Bałtyku w latach czterdziestych XX wieku, mocno zredukowana liczebność morświnów zbiegła się z silnym oddziaływaniem innych, tym razem antropogenicznych czynników degradacji – przyłowem związanym z intensywnym rozwojem rybołówstwa oraz wzrostem zanieczyszczeń. Do tego dołączył hałas, coraz bardziej powszechny w związku z intensywnym korzystaniem z Bałtyku przez ludzi oraz szkodliwe substancje. Kumulacja tych czynników decyduje o tym, że współczesna populacja bałtyckich morświnów ma skrajnie słabą zdolność do regeneracji, a co za tym idzie znajduje się dziś w tak tragicznej sytuacji.


13. Jak WWF Polska pomaga morświnom?

To, czy morświn przetrwa w Bałtyku, zależy przede wszystkim od człowieka. Jeżeli chcemy ocalić bałtyckie morświny, musimy ograniczyć zagrożenia i wspólnie z rybakami wypracować metody pozwalające ograniczyć przyłów czyli przypadkowe zaplątywanie się morświnów w sieci rybackie. Równie ważna jest redukcja hałasu i zanieczyszczeń, czynniki te mają negatywny wpływ na morświny. Mniej hałasu i zanieczyszczeń w miejscach życia tych morskich ssaków to lepsza ich ochrona.

Z inicjatywy WWF Polska, we współpracy ze Stacją Morską Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego w Helu, powstał projekt programu ochrony morświna. Program został wypracowany z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, naukowców, rybaków, ekologów i przedstawicieli administracji publicznej. W lutym 2013 roku trafił do Ministerstwa Środowiska, gdzie wciąż czeka na przyjęcie.

Powołaliśmy Błękitny Patrol WWF, grupę 200 wolontariuszy, którzy niosą pomoc bałtyckim ssakom i ptakom. Każdy członek Patrolu odpowiada za monitoring około dziesięciokilometrowego odcinka plaży, na której wypatruje bałtyckich morświnów i fok. Do działań Patrolu należy także monitoring i ochrona siedlisk rzadkich gatunków lęgowych ptaków. Organizujemy szkolenia i warsztaty dla Patrolowiczów, podczas których uczą się, jak pomagać zaolejonym zwierzętom lub jak reagować w przypadku obserwacji żywych lub martwych ssaków morskich na polskim brzegu Bałtyku.

Wspólnie z polskimi, duńskimi i niemieckimi rybakami chcemy opracować narzędzia połowowe, które ograniczą przyłów morświnów oraz innych ssaków i ptaków bałtyckich. Współorganizujemy międzynarodowe konferencje, podczas których poruszany jest problem ochrony małych waleni, takich jak bałtyckie morświny. Ich głównym celem jest wymiana światowych doświadczeń w zakresie ochrony krytycznie zagrożonych populacji małych waleni i stworzenie rekomendacji w celu skutecznej ochrony morświnów w Bałtyku.

Edukujemy turystów. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy Błękitny Poradnik WWF, dzięki któremu możecie lepiej poznać bałtyckie ssaki i ptaki oraz ich zwyczaje. Przy wejściach na plażę rozstawiamy natomiast edukacyjne „Błękitne tablice” WWF. Rozstawiliśmy już 160 takich tablic.

Nasze działania na rzecz ochrony bałtyckich morświnów oraz działalność Błękitnego Patrolu WWF są współfinansowane przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko.


14. Jakich konkretnie działań WWF oczekuje od polityków?

Tegoroczna Godzina dla Ziemi WWF jest pod tym względem wyjątkowa. Podczas trwania akcji będziemy zbierać głosy pod apelem o pomoc morświnowi. W lutym 2013 roku złożyliśmy do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, przygotowany m.in. z inicjatywy WWF Polska Projekt Programu Ochrony Morświna. Niestety, od tamtej pory nic się nie wydarzyło. Ministerstwa nie traktują tego tematu jako kwestii wymagającej pilnego rozwiązania. Tymczasem, czas działa na niekorzyść morświnów. Dlatego zachęcamy Polaków do przyłączenia się do akcji na godzinadlaziemi.pl poprzez podpisanie się pod apelem. Każdy głos się lidzy! Podpisy pod apelem zostaną przedstawione Ministerstwu Środowiska oraz innym resortom odpowiedzialnym za przyjęcie programu. Liczymy na to, że odmienią los morświnów. Przyjęcie Programu Ochrony Morświna pozwoli na wprowadzenie w życie różnych rozwiązań legislacyjnych, które zmniejszą zagrożenia dla tego gatunku.


15. Historia Godziny dla Ziemi WWF w liczbach

Pierwszy raz Godzina dla Ziemi WWF odbyła się w 2007 roku w Sydney. Ponad 2 miliony domów w tym mieście wyłączyło wtedy światło na godzinę. Od tego czasu z roku na rok akcja WWF nabiera rozmachu. W 2014 roku w Godzinie dla Ziemi WWF wzięło już udział ponad 7000 miast i miejscowości oraz setki milionów osób w 162 państwach i terytoriach na całym świecie, także w Polsce.


16. Kiedy po raz pierwszy odbyła się Godzina dla Ziemi WWF w Polsce?

W 2008 roku.


17. Jak wiele miast/krajów wzięło udział w Godzinie dla Ziemi w 2014 roku?

Ponad 7000 miast (z czego ponad 73 w Polsce) w 162 krajach i terytoriach na wszystkich siedmiu kontynentach świata.


18. Ile osób na świecie zgasiło światło w 2014 roku?

WWF szacuje, że w 2014 roku na całym świecie setki milionów osób zgasiły światło w swoich domach.


19. Jakie budynki zgasły w ubiegłej edycji w Polsce? Kto wziął udział w akcji?

W naszej akcji wzięły udział 73 polskie miasta. Zgasło oświetlenie najważniejszych budynków m.in. Pałac Kultury i Nauki, Opera Narodowa i Złote Tarasy w Warszawie, CH Arkady Wrocławskie i GH Sky Tower we Wrocławiu, most drogowy im. J. Piłsudskiego, Dwór Artusa, Fosa Zamkowa, Fosa Wschodnia, Zamek Krzyżacki i inne obiekty w Toruniu, Bazylika Najświętszej Marii Panny, Sukiennice i Kopiec Kościuszki i inne obiekty w Krakowie, Złota Brama i Dwór św. Jerzego i Ratusz Głównomiejski w Gdańsku, Trasa Zamkowa, Muzuem Narodowe i inne obiekty w Szczecinie.

Do akcji włączyli się również politycy; zgasło oświetlenie zewnętrzne Ministerstwa Środowiska, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Infrastruktury i rozwoju, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Skarbu Państwa

Od lat Godzina dla Ziemi WWF odbywa się pod honorowym patronatem Prezydent M. St. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.


20. Ile polskich miast oficjalnie przyłączyło się do akcji w 2014 roku?

W Polsce w akcji oficjalnie wzięły udział ponad 73 miasta, w tym 13 wojewódzkich.


21. Czy Godzina dla Ziemi WWF jest wydarzeniem corocznym?

Tak. Godzina dla Ziemi WWF jest corocznym świętem naszej planety, ponieważ pokazuje konieczność podejmowania działań na rzecz jej ochrony. Tak długo, jak globalna społeczność będzie chciała spędzać ten wyjątkowy moment między 20.30 i 21.30 w ostatnią sobotę marca myśląc o środowisku – tak długo będzie istnieć Godzina dla Ziemi WWF.


22. Ile energii uda się zaoszczędzić w trakcie Godziny dla Ziemi WWF?

Celem akcji nie jest oszczędzanie energii, ale symboliczny wyraz troski o naszą planetę. Oszczędzanie energii przez jeden dzień w roku przez godzinę nie wystarczy, by powstrzymać nadmierną emisję gazów cieplarnianych i niebezpieczne zmiany klimatu. Konieczna jest długotrwała zmiana naszych nawyków, jak również decyzje o redukcji emisji na poziomie rządów wszystkich państw.


23. Czy to oznacza, że podczas Godziny dla Ziemi WWF mam wyłączyć wszystkie urządzenia elektryczne w moim domu i całkowicie zrezygnować z używania prądu?

Nie - podczas Godziny dla Ziemi WWF możemy wyłączyć tylko światło, w symbolicznym geście troski o naszą planetę. Jednocześnie przez cały rok należy pamiętać o wyłączaniu urządzeń zbędnie pobierających energię i o innych działaniach, dzięki którym możemy mieć realny wpływ na ochronę środowiska naturalnego i przyrody.


24. Czy wyłączanie świateł nie jest niebezpieczne? Co z bezpieczeństwem publicznym?

WWF nie zachęca do żadnych działań, które negatywnie wpływają na bezpieczeństwo, dlatego gasną iluminacje spektakularnych budynków i obiektów architektonicznych oraz światło w naszych domach, a nie np. oświetlenie ulic czy sygnalizacja świetlna.


25. Czy wyłączanie świateł w ramach akcji nie grozi zachwianiem stabilności systemu energetycznego?

Nie – sieci elektroenergetyczne są odporne na takie wahania. Przed ważnym meczem piłki nożnej w ogromnej liczbie domów włączane są telewizory. W związku z tym zmienia się krajowy pobór prądu. Podobna zmiana poziomu poboru – oczywiście w odwrotną stronę i w mniejszej skali (telewizory są bardziej energochłonne niż oświetlenie) – ma miejsce podczas Godziny dla Ziemi WWF. Sieci elektroenergetyczne są na tego typu fluktuacje przygotowane. Akcja nie spowoduje zachwiania stabilności systemu.


26. Czy ponowne włączenie świateł nie powoduje większego zużycia energii, niż udaje się zaoszczędzić w ciągu godziny?

Nie. Ten mit wziął się prawdopodobnie z powolnego „rozświetlania się” świetlówek starego typu, choć i one zużywały mniej energii podczas zapalania niż podczas godziny świecenia.
Jeszcze kilkanaście lat temu powszechne były świetlówki z zapłonnikiem elektromagnetycznym. Zanim osiągnęły pełen strumień świetlny (czyli „zaświeciły pełnym światłem”), musiało upłynąć od kilkudziesięciu sekund do nawet kilku minut. Przez ten okres „rozświetlania” zużycie energii było faktycznie większe. Jednak w świetlówkach nowego typu pełen zapłon następuje dużo szybciej. Obecnie ów „pik prądowy” trwa zaledwie kilka mikrosekund i jest pomijalny.

Dlatego zawsze, nawet jeśli wychodzimy z pokoju tylko na kilka minut, opłaca się wyłączyć światło - przez cały ten czas będziemy oszczędzać energię. Dotyczy to zarówno świetlówek, świetlówek kompaktowych, jak i tradycyjnych żarówek.


27. Czy do promocji wydarzenia nie zużywa się dużych zapasów elektryczności i zasobów naturalnych?

Działania związane z Godzina dla Ziemi WWF są prowadzone w sposób oszczędny, a środki sponsorów pożytkowane są z uwzględnieniem opłacalności i zasad zrównoważonego biznesu.


więcej o akcji

To już ósma edycja Godziny dla Ziemi WWF w Polsce, a dziewiąta na świecie. Ta ogólnoświatowa akcja przyciąga co roku miliony odbiorców i urosła do rangi jednej z największych akcji na rzecz ochrony przyrody, angażującej miliony ludzi na całym świecie.

Podczas akcji, WWF zachęca do podejmowania działań, których celem jest ochrona środowiska, promując zrównoważony rozwój. Pod tym pojęciem kryje się nie tylko poszanowanie dla zasobów naturalnych Ziemi, które kurczą się w błyskawicznym tempie, ale również troska o środowisko naturalne i przyrodę.

Każdego roku, tysiące miast włączają się do akcji na całym świecie, gasząc oświetlenie najbardziej rozpoznawalnych budynków w symbolicznym geście dla naszej planety. W 2014 roku były to między innymi Wieża Eiffla w Paryżu, Tower Bridge w Londynie, Brama Brandenburska w Berlinie, czy Pałac Kultury i Nauki w Warszawie.

Godzina dla Ziemi WWF nie polega tylko na gaszeniu świateł. Logo akcji to 60+, gdzie „60” odnosi się do symbolicznej godziny, a „+” do wszystkich tych działań, które możemy realizować po upływie tego czasu. Godzina dla Ziemi WWF ma stanowić inspirację do podejmowania realnych działań na rzecz ochrony otaczającej nas przyrody i odwrócenia szkodliwych zmian, jakie spowodował człowiek.

Podczas tegorocznej edycji akcji, WWF Polska zachęca nie tylko do gaszenia świateł, ale również do zaangażowania się w ochronę krytycznie zagrożonej, bałtyckiej populacji morświna. Morświn, kuzyn delfina, jest jedynym gatunkiem walenia, występującym stale w Bałtyku. Zostało ich nie więcej niż 450. To za mało, żeby mogły przetrwać w naszym morzu bez aktywnej ochrony ze strony człowieka. Niestety Polska wciąż nie przyjęła programu ochrony morświna, który został złożony z inicjatywy WWF Polska w Ministerstwie Środowiska już dwa lata temu.. Jednocześnie polskie władze nie realizują też kluczowych dla ochrony morświna działań, wynikających z międzynarodowych dokumentów i porozumień, , których nasz kraj jest sygnatariuszem. Dlatego w marcu zachęcamy do podpisania apelu w sprawie morświna. W ten sposób każdy z nas może wziąć udział w Godzinie dla Ziemi WWF.

Zeszłoroczna Godzina dla Ziemi WWF zainspirowała wiele zmian. Na całym świecie podjęto konkretne działania na rzecz ochrony przyrody i cennych obszarów, takich jak australijska Wielka Rafa Koralowa, czy Puszcza Amazońska. W Chinach skupiono się na działaniach promujących czystsze powietrze i walkę ze smogiem, a w Singapurze rozpoczęła się kampania przeciwko nielegalnemu handlowi zagrożonymi gatunkami roślin i zwierząt.

Wykorzystując potencjał Godziny dla Ziemi WWF chcemy zachęcić Ciebie do pomocy morświnowi i do realizacji nadrzędnego celu akcji, jakim jest realna pomoc przyrodzie. Możesz to zrobić przez cały marzec, podpisując się pod apelem na rzecz ochrony morświna, dostępnym na stronie www.godzinadlaziemi.pl. Dowiedz się, jak możesz pomóc morświnom przez cały rok.

  1. Rzeszów
  2. Kraków
  3. Katowice
  4. Opole
  5. Wrocław
  6. Kielce
  7. Lublin
  8. Łódż
  9. Warszawa
  10. Zielona Góra
  11. Poznań
  12. Gorzów Wielkopolski
  13. Bydgoszcz
  14. Toruń
  15. Białystok
  16. Olsztyn
  17. Sopot
  18. Elbląg
  19. Szczecin
  20. Słupsk
  21. Gdynia
pomóż morświnowi
podpisz apel
Ocal bałtyckiego morświna! Podpisz apel w obronie jedynego kuzyna delfina żyjącego w Bałtyku. Bądź głosem tych, którzy go nie mają. Pomóż.
Morświn, jedyny przedstawiciel waleni, kuzyn delfina, żyjący w Bałtyku, jest krytycznie zagrożony wyginięciem w Morzu Bałtyckim. Zostało ich nie więcej niż 450. Polska nie realizuje międzynarodowych zaleceń ochronnych, wciąż nie przyjęto także krajowego programu ochrony tego gatunku opracowanego z inicjatywy WWF Polska w 2012 r.
Wdrożenie zaleceń tego programu pomogłoby skutecznie chronić te niezwykłe morskie ssaki. Jeżeli Polska nie podejmie działań, które znalazły się w „Programie ochrony morświna”, nasz kraj nadal będzie przyczyniać się do ginięcia kolejnych morświnów w Bałtyku. W rezultacie bezpowrotnie stracimy jedynego przedstawiciela waleni żyjącego w naszym morzu.
czytaj więcej
podpisz apel
POZNAJ PROGRAM OCHRONY MORŚWINA
Apel podpisało już
osób
Pomóż nam zebrać 100 000 podpisów
100 000
Na pasku pokazujemy wszystkie podpisy, także te jeszcze nie potwierdzone przez Was mailowo. Liczba aktualnie potwierdzonych podpisów to: 76 072. Bardzo prosimy o klikanie w link, który dostaliście w mailu.

Morświn jest jedynym gatunkiem walenia występującym w naszym morzu! Oprócz trzech gatunków fok, to czwarty gatunek ssaka morskiego zamieszkujący wody Bałtyku.
W Bałtyku jest ich zaledwie 450 i są krytycznie zagrożone wyginięciem.

Podpisz apel w obronie morświnów.

Gotowy „Program ochrony morświna” czeka na akceptację przez urzędników, a te wyjątkowe morskie ssaki wciąż giną. Powiedz o akcji swoim znajomym. Im więcej osób poprze apel, tym większe szanse na ocalenie bałtyckich morświnów!

pełna treść apelu

Szanowni Państwo!

Panie i Panowie Ministrowie odpowiadający za ochronę środowiska, ochronę przyrody, za sposoby połowu ryb, za żeglugę i podwodny hałas, za współpracę z zagranicą, międzynarodowe konwencje i porozumienia, za badania naukowe służące ochronie przyrody i zrównoważonym technikom eksploatacji morskich zasobów, za edukację młodego pokolenia i wychowanie, za przestrzeganie polskiego i unijnego prawa. Morświn jest gatunkiem krytycznie zagrożonym wyginięciem w Bałtyku. Jego dramatyczną sytuację w naszym morzu potwierdza Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN). Działania na rzecz ochrony morświnów zalecają międzynarodowe porozumienia, których Polska jest stroną .

W tym roku minie 20 lat, gdy w ramach Konwencji o ochronie wędrownych gatunków dzikich zwierząt Polska ratyfikowała dedykowane ochronie małych waleni Porozumienie ASCOBANS (Porozumienia o ochronie małych waleni Bałtyku i Morza Północnego).

O tym, że morświn jest zagrożony wyginięciem w Bałtyku, polskie władze wiedzą już od wielu lat. Jednak od tego czasu, pomimo coraz większej wiedzy o morświnach i o sposobach zapobiegania ich śmiertelności spowodowanej działalnością człowieka , nie zostały podjęte żadne działania. Polska nie wdrożyła szczególnie ważnych zaleceń dotyczących natychmiastowego ograniczenia przyłowu tych ssaków. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku zaleceń Komisji Helsińskiej (HELCOM), która nadała redukcji przyłowu morświnów szczególny priorytet i Planu Jastarnia ASCOBANS, uzgodnionego ostatecznie przez państwa bałtyckie w 2009 roku.

Również z trudem zdobywana wiedza na temat tego gatunku wskazuje na konieczność podjęcia działań zanim będzie za późno. W ramach międzynarodowego projektu SAMBAH przy użyciu najnowszych technologii hydroakustycznych zostały przeprowadzone, największe na świecie badania dotyczące rozmieszczenia i zagęszczenia morświnów w Bałtyku. Ich wstępne wyniki poznaliśmy pod koniec 2014 roku. Wynika z nich, że w Bałtyku żyje nie więcej niż 450 morświnów1. Potwierdza to skrajnie niską liczebność bałtyckiej populacji tych ssaków.

Niestety morświny nadal giną. Na polskim brzegu Morza Bałtyckiego są znajdowane kolejne martwe walenie - tylko w okresie od połowy grudnia 2014 roku do połowy stycznia br., zostały znalezione trzy zwierzęta, które bezpowrotnie straciło nasze morze. Wciąż nie działa żaden wiarygodny system raportowania o śmiertelnym przyłowie tych zwierząt. Polskie władze nie podejmują działań, które ograniczyłyby zagrożenia dla przetrwania morświnów.

Dostrzec żywego morświna w strefie polskich wód Bałtyku już nie sposób. Nie mniej każdego roku spotykamy na brzegu ich martwe ciała. Dlatego m.in. z inicjatywy WWF Polska przystąpiono do wykonania krajowego projektu programu ochrony morświna. To już drugi taki dokument opracowywany w naszym kraju. W pracach nad programem brali udział najlepsi specjaliści z zakresu badania tych zwierząt, rybacy i eksperci od spraw rybołówstwa, przedstawiciele administracji morskiej i zarządzania środowiskiem, nadmorskich samorządów oraz organizacji pozarządowych. Wypracowano zestaw działań ochronnych uwzględniający zarówno potrzeby siedliskowe tych ssaków, jak i potrzeby osób eksploatujących i dyskontujących gospodarczo zasoby morza. Zapisy tego dokumentu oparto o najbardziej aktualne dane naukowe i prawny status gatunku. Od momentu jego opracowania minęło dwa lata. Najwyższy czas, aby został skierowany do konsultacji społecznych.

Wprowadzenie w życie zaleceń programu oraz międzynarodowych porozumień i rekomendacji dotyczących ochrony morświna, jest jedynym sposobem na ocalenie morświnów.

Dlatego zwracam się z apelem o jak najszybsze przyjęcie „Programu ochrony morświna” i podjęcie natychmiastowych działań na rzecz ochrony jedynego krewniaka delfina żyjącego w Bałtyku, wynikających z wyżej wymienionych dokumentów, do czego obliguje nas też prawo obowiązujące w Unii Europejskiej.

1.   447, według danych ogłoszonych w grudniu 2014 roku w ramach projektu SAMBAH.

dziękujemy! jesteś

Lista ministerstw,
na których stanowiska
czekamy...

To, czy morświny przetrwają w Bałtyku, zależy od skuteczności działań ochronnych. Jeśli urzędnicy z poniższych ministerstw nie wprowadzą w życie "Programu ochrony morświna", być może nie uda się ocalić bałtyckich morświnów. Podpisując się pod apelem w obronie morświnów zwiększasz szanse na wprowadzenie programu ich ochrony.

podpisz apel
  • Ministerstwo Środowiska

  • Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

  • Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju

  • Ministerstwo Obrony Narodowej

  • Ministerstwo Edukacji Narodowej

  • Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego

  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych

- Ministerstwa, na których stanowisko czekamy
- Ministerstwa, które wyraziły poparcie
Program ochrony morświna został współfinansowany przez Unię Europejską, ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
ADOPTUJ MORŚWINA
adoptuj morświna
Zrób prezent sobie
lub komuś bliskiemu,
a także przyrodzie.
Przekaż 1%
Wpisz w deklarację podatkową
KRS 0000 160 673
Udostępnij
Podziel się ze znajomymi
wróć do góry
WWF jest jedną z największych na świecie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Naszą misją jest powstrzymanie szybko postępującej degradacji przyrody.
"Nie ocalimy wszystkiego, co byśmy pragnęli. Ale uratujemy o wiele więcej, niż mogłoby ocaleć, gdybyśmy w ogóle nie podjęli naszych starań."
- Sir Peter Scott, jeden z założycieli WWF
28 marca godz. 20:30
dni
godz
min
sek
podpisz apel
przekaż 1%
adoptuj morświna
Trwa zapisywanie ...
ok
Trwa zapisywanie ...